Konta nieaktywnych użytkowników są co pewien czas kasowane.
Accounts of inactive users are regularly deleted.

Używamy oraz maltretujemy pliki cookies, w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu (już w to wierzę że nikt o tym nie wiedział). Jeśli nie chcesz, by pliki słodkich karmelowych ciasteczek (znaczy się cookies) były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Ankieta: Jak oceniasz ten tytuł?
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
[Wyniki ankiety]
 
Skocz do:
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 38 Głosów - 2.47 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Toaru Majutsu no Index II
04-15-2011, 02:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-07-2011 23:42 przez Erelen.)
Post: #1
Toaru Majutsu no Index II
Długa recenzja pisana przez ponad godzinę.

Prawdę mówiąc jedyną zaletą tego gniota był znacznie lepszy fanserwis niż w I sezonie (dużo nagości z loli i nie tylko) i kilka postaci. A poza tym tak irytującego i nędznie wykonanego anime dawno nie widziałem. Już nawet takie Seikon no Qwaser (nie wspominając o Yosuga no Sora) stoi na wyższym poziomie. Ale po kolei.

Anime (podobnie jak I sezon) składa się z kilku krótkich wątków (po 3-4 odcinki). To jest właśnie jedna z tych rzeczy, które skutecznie psują oglądanie anime, ale głównie dlatego że są praktycznie nie połączone (no w w minimalnym stopniu). Jednym słowem jest to tak głupio zrobione, że w każdej chwili (czyli po skończeniu danego wątku) anime może zacząć się od nowa i będzie tak samo jak rozpoczęcie nowego wątku.

Oglądam anime, pojawia się coś ciekawszego, wróg pokonany, a potem wszystko zupełnie od nowa (czyli to co fajne przepadło) bo nie ma kontynuacji tego co właśnie przed chwilą było ciekawe. I sezon był tak samo zrobiony wiec był podobnym gniotem.

Z tym, że to tylko jedna z bardzo wielu wad tego anime bo chyba nikt nie sądzi iż z błahych powodów bym je tak nisko (I sezon również) ocenił.

Więc muszę wspomnieć o postaciach, które są po prostu tępe w typowym znaczeniu tego słowa. Dotyczy to zarówno tych złych jak i tych dobrych. Owszem może nie wszyscy, ale 80 procent postaci występujących w tym anime nie można nazwać inteligentnymi.

Główny bohater to taki wzór typowego głupka w anime ( z tym, że jest jeszcze bardziej głupi niż typowy) czyli:

- niedomyślny w kwestiach uczuć do takiego stopnia że brak słów
- często mówi głupoty więc potem dostaje w ryja ( i to od swoich kolegów)
- jednak jest superbohaterem i walczy z najsilniejszymi wrogami, a w dodatku zawsze znajduje sposób na rozwiązanie zagadki i pokonanie wroga (chwilami z małą pomocą)
- zapewne miał być według producentów zabawny lecz to się nie udało. No może chwilami był, ale szybko to się skończyło.

Odnośnie kolejnych beznadziejnych i tym razem agresywnych postaci to warto wspomnieć o Fukiyose Seiri, która jest totalnie irytującą tsundere traktującą głównego bohatera niczym śmiecia i nawet jeśli on jest faktycznie ułomny to ona powinna pokazać, ze ma coś takiego jak mózg. Często go bije i obraża tylko dlatego, że widziała go w dwuznacznych sytuacjach lub coś jej się wydaje. W kategorii tsundere to dno.
http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?sho...arid=25331

Poza tym nie lepsza jest kolejna głupia i bardzo wstydliwa tsundere o nazwie Misaka Mikoto i chora lesbijka Kuroko gotowa zabić głównego bohatera choćby z powodu samych fantazji jaki ma na jego i Misaki temat. Oczywiście jej reakcją jest bicie głównego bohatera jeśli jest razem z Misaką.
http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?sho...harid=2470

No i Misaka Mikoto.
http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?sho...harid=2469
Jedyną jej zaletą jest ta chwilowa nieśmiałość jak jest z głównym bohaterem, ale poza tym to agresywna kretynka, która jedynie potrafi razić przeciwnika (czyli głównie Toumę) prądem jak cokolwiek jest nie po jej myśli.

Tak w ogóle odnośnie bicia i przezywania to czy coś takiego jak wdzięczność za ocalenie życia nie istnieje ? Co z tego, że Touma ratuje bezinteresownie ich życia bo przecież znacznie istotniejsze jest zobaczyć Toumę w sytuacji nie po myśli Kuroko (lub Index i Misaki). Po prostu dno dna gdyż realizmu brak.

Odnośnie Himegami Aisa.
http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?sho...harid=2471
Po prostu w przeciwieństwie do Misaki i Kuroko ona jest spokojnym głupolem. Nie jest agresywna, ale ma jakiś spowolniony mózg i irytuje. Słuchając co ona mówi można łatwo zauważyć, że jest po prostu tępa i odpychająca (poza tym jej wartość dla anime jest zerowa czyli taka sama jak tej Fukiyose Seiri).

A co z Index ?. Na pewno nie można ją nazwać fajną loli ponieważ jest na to zbyt głupia. Zarówno gryzie jak i bije głównego bohatera z byle powodu.

Owszem fanserwis z jej udziałem był fajny, ale to za mało żeby ją polubić. Postać jako całokształt musi dać się polubić. To, że chwilami zachowuje się sympatycznie i miło, pokaże kilka fajnych czarów nie znaczy jeszcze, że jest do polubienia.

Kazakiri Hyouka - i po co to coś ? Jej jedynym celem w anime było zrobienie okropnej gęby i wystawienie jęzora (nie mogłem na to patrzeć).


Fajne postacie to były niestety te mniej ważne, ale tysiące razy pisałem, że o ocenie anime decydują w 90 procentach główne postacie czyli ich charaktery i zachowanie w anime.

Z fajnych postaci mogę wymienić następujące. Najfajniejsza loli w anime czyli Agnese Sanctis.
http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?sho...arid=23315
Wydaje się sympatyczna, a w dodatku ma głos Shany co jest dużym plusem. Choć prawdę mówiąc może dlatego, że niewiele było z nią odcinków to nie zdążyła zirytować widza ?

Poza tym podobała mi się Musujime Awaki. Ładna i fajny charakter ma. Ta scena jak dostała pięścią w twarz to było niesamowite, ale bardzo fajnie, że 24 odcinek tak świetnie zrobili. Każdy kto oglądał wie o co chodzi. I pomyśleć, że była/będzie razem z tym który ją tak...

Co do postaci Accelerator. Pod koniec anime nawet niezły był więc dzięki temu klasyfikuję go jako jedną z fajniejszych postaci w tym anime.

Laura Stuart - nie mam co jej zarzucić i bardzo niewiele o nie było lecz to najpiękniejsza dziewczyna w tym anime. Takie coś jak Misaka, Index czy inne tsundere nawet się do niej nie umywają.

http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?sho...arid=14562

Z postaci po stronie dobra bardzo brakowało najfajniejszej dziewczyny z Railgun, a mianowicie Saten Ruiko.
http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?sho...arid=10391
Dali tylko tą przeciętną Uiharu Kazari.

Stiyl Magnus - nie przeszkadza i raczej nie denerwuje.

Tsuchimikado Motoharu - nieliczna postać w tym anime, która wie co to mózg i potrafi go używać.

Są jeszcze inne, ale nie chce mi się o nich pisać.

Co do postaci po złej stronie mocy.

W większości ci złoczyńcy mieli niesprawne mózgi i wszyscy byli słabi w porównaniu z dzieciakiem Toumą.

Zenpou no Vento - zanosiło się, że będzie to super wróg, a kim się okazała ? Zerem z problemami emocjonalnymi i takim samym przygłupem jak reszta. A dlaczego reszta ?
W jaki sposób ci wszyscy źli walczyli z Toumą wiedząc, że ma on zdolność niszczenia każdej magii ? To jest dopiero trudne pytanie, ale odpowiedź jest prosta.

Walczyli z nim ciągle używając magii. To musiał być celowy absurd wymyślony przez producentów anime, żeby super bohater Touma nie został pokonany przez pierwszego, lepszego wroga. Więc w tym celu wrogowie musieli:

A. Być głupi
B. Z powodu punktu A używać na niego ciągle magii wiedząc, że nie działa ani trochę.

Wierzcie lub nie, ale widziałem setki anime z walkami i naprawdę nie pamiętam takiego (nie licząc parodii) gdzie wróg jest tak głupi, że stosuje kilkanaście razy pod rząd ten sam atak wiedząc, że na pewno nie zadziała.

Zazwyczaj wróg jak raz użyje swoją moc już to wie (chwilami 2-3 razy jak jest mniej inteligenty).


A teraz odnośnie sposobu na pokonywanie wrogów. Widać, że producenci tego gniota wznieśli się na wyższe poziomy inteligencji bo każdy wróg (nie ważne czy to kobieta czy facet) jest pokonywany przez Toumę poprzez walnięcie go pięścią w twarz (oczywiście nie tylko on tak pokonywał wrogów). No naprawdę gorszy schemat niż ten na początku Czarodziejki z księżyca, który polegał na pokonywaniu osłabionego wroga przez rzucanie diademem w niego.

I krótkie podsumowanie.

Anime nie było ambitne. To widać jak na dłoni. Było tak samo nędzne (jeśli nie bardziej) jak gniotowaty I sezon. Jak również było dużo gorsze od Railgun. W Railgun postacie w większości nie były denerwujące lecz sympatyczne. Czy naprawę wprowadzenie tego tępego samca, aż tak bardzo psuje wszystkie żeńskie bohaterki ? Czy może Japończyk Otaku oglądając to anime jest cały podniecony widząc tak tępego głównego bohatera i lejące go (przezywające również) dziewczyny ?

"Index" to anime dla gimnazjalistów lecz czy to musi być od razu powód jego płytkości ?

Mogli by uśmiercić przynajmniej jakąś pierwszoplanową postać (choćby Kuroko) i anime od razu by trochę zyskało. No nawet jeśli nie Kuroko to chociażby Fukiyose Seiri lub Himegami Aisa.
Przecież mało brakowało... Jednak to bajeczka z happy endem więc niemożliwe coś takiego.

Zalety:
- fajny pierwszy opening
- ładna kreska i dobry fanserwis (lepszy niż w I sezonie)
- niektóre odcinki ciekawsze (choćby ten I wątek o zakonnicach).

Wady:

- 90 procent postaci (dobrych i złych)
- wyjątkowo nędzna i płytka fabuła
- rozpoczynanie od nowa anime po każdym wątku
- główny bohater to dno
- wrogowie słabi i głupi
- sceny komediowe rzadko śmieszne i udane

Oceniam Toaru Majutsu no Index II jako 2/10 gdyż ledwo ten gniot obejrzałem ponieważ był irytujący i mało ciekawy.

I sezon Index podobnie oceniam jak II sezon czyli 3/10. Dlatego trochę wyżej bo jakby postacie były minimalnie fajniejsze.

Natomiast Railgun oceniam 8.5/10 ponieważ 90 procent postaci było bardzo fajnych, a samo anime oglądało się przyjemnie (nawet licząc wypełniacze). W dodatku do najważniejszych walk dodali świetne piosenki, a to duży plus.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: