Konta nieaktywnych użytkowników są co pewien czas kasowane.
Accounts of inactive users are regularly deleted.

Używamy oraz maltretujemy pliki cookies, w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu (już w to wierzę że nikt o tym nie wiedział). Jeśli nie chcesz, by pliki słodkich karmelowych ciasteczek (znaczy się cookies) były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Ankieta: Jak oceniasz ten tytuł?
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
[Wyniki ankiety]
 
Skocz do:
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 31 Głosów - 2.55 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Card Captor Sakura
04-24-2011, 22:37
Post: #1
Card Captor Sakura
[Obrazek: th_673720141_CCS1_122_533lo.jpg] [Obrazek: th_673721785_CCS2_122_458lo.jpg] [Obrazek: th_673723425_CCS3_122_230lo.jpg]
Chyba nikomu, kto odwiedza te forum od dłuższego czasu, nie muszę mówić o mojej wielkiej miłości do dzieł pań z CLAMP. Jeśli jednak jesteś tutaj nowy, to przygotuj się na pean na cześć jednego z ich dzieł. W tym wypadku będzie to Card Captor Sakura.

Po wielkim sukcesie jaki odniosła Bish?jo Senshi Sailor Moon, w Japonii zapanowała moda na magical girls. I z tego co widać, nie zanikła ona do dzisiaj. Card Captor Sakura wpisuje się właśnie w te trendy. Jednak tak jak wszystkie dzieła CLAMPu, ma w sobie coś co wyróżnia je na tle innych pozycji. Nie możemy powiedzieć, że jest to wyjątkowa fabuła, gdyż wielu autorów skonstruowało logiczne światy, ciekawych bohaterów i osadziło ich w takiej fabule, że nie można było oderwać oczu od ekranu. Nie są to również bohaterowie, którzy są naprawdę fajni, ale nie jest to przejaw geniuszu. Chyba to co jest odpowiedzialne za sukces tej grupy, możemy nazwać ?esencją CLAMPu?. Co to jest ta ?esencja? postaram się wyjaśnić na przykładzie Card Captor Sakura.

Na początek przedstawmy sobie główną bohaterkę naszego dziełka. Jest nią Sakura Kinomoto, dziesięcioletnia uczennica. Niech wiek was nie zmyli, nie jest to tytuł kierowany do małych dzieci i pedofilii. Każdy może się przy nim dobrze bawić, po prostu wspaniałe kino familijne. Ale wróćmy do naszej Sakury. Mieszka ona tylko z ojcem, profesorem archeologii (i teraz wszyscy wiemy, dlaczego zainteresowałem się archeologią ? dobra, to był żart), oraz starszym bratem. Tak jak każda dziewczynka w jej wieku, podkochuje się w starszych chłopakach (nie jest to doświadczenie z autopsji, nigdy nie byłem dziesięcioletnią dziewczynką, albo nic o tym nie wiem). Pewnego dnia otwiera jedną z wielu książek z gabinetu ojca i na świat wydostają się 52 magiczne karty. Za nimi wylatuje ?coś?. To coś samo siebie nazywa Kerberosem, a wygląda jak skrzyżowanie pluszaka z lwem i niedźwiedziem. Po krótkim ochrzanie, nakazuje naszej Sakurci zebrać ponownie wszystkie karty, bo inaczej światu grozi zagłada (czytaj: Sakura tak jak miliony innych nastolatków została wybrana do uratowania świata, ot kolejny nudny dzień w Japonii), albo przynajmniej niemiła sytuacja. Do pomocy dostaje magiczną różdżkę (a co, skoro Usagi mogła ją mieć to Sakura również) i nieprzydatnego pluszaka (Kerberos).

Jest jednak jedna rzecz która w sposób zdecydowany odróżnia Card Captor Sakura od Sailor Moon czy Kamikaze Jeanne. Jest nią realizm. Mimo już absurdalnej podstawy fabuły, panie z CLAMPa postarały się, aby reszta była jak najbardziej rzeczywista. Dlatego Sakurę latającą po niebie wszyscy bez kłopotu dostrzegą, nie ma problemów z nagraniem jej występów, wrogowie również nie poszukują jej przez kilkaset odcinków. Każdy idiota przecież pozna, że to ta sama dziewczyna, tylko w innym stroju. Dochodzimy w ten sposób do drugiego mocnego punktu, ciuchów. W Sailor Moon pojawiały się one magicznie na bohaterce i były praktycznie niezniszczalne. W Card Captor Sakura to koleżanka Sakury oraz jej powierniczka szykuje dla niej stroje. Przebiera się ona albo w domu, albo w samochodzie (w późniejszych czasach dojdzie do tego ciężarówka). Wielokrotnie prowadziło to do zabawnych scenek.

Anime jest, jak już wspomniałem, z gatunku familijnych. Jeśli chcesz miło spędzić weekend, odstresować się po pracy, obejrzeć coś z rodziną, to ten tytuł jest w sam raz dla Ciebie. Sympatyczni bohaterowie, którymi kieruje wiele pobudek, ciekawa fabuła, rzeczywiste problemy, humor. Czego chcieć więcej by się dobrze zabawić (no poza nagą dziewczyną/facetem)?

O animacji oraz muzyce nie ma co wspominać. Wszystko to stoi na najwyższym światowym poziomie. Mimo wielu lat, jakie minęły od ostatniego obejrzenia tego tytułu (a zrobiłem to już czterokrotnie), utwory nadal zajmują topowe miejsca w moim ipodzie. Nie ma nic wspanialszego niż przed ciężkim egzaminem, przypomnieć sobie magiczne zaklęcie Sakury. Tak naprawdę, każdy z nas powinien je stosować na co dzień, świat byłby dzięki temu o wiele lepszy. A jakie to zaklęcie? Obejrzyjcie, a się dowiecie. Tytuł polecam wszystkim od 1 tygodnia do 600 roku życia.

Warto na koniec wspomnieć o jednej łyżce dziegciu w beczce miodu. Są nią postacie oraz odcinki, które zostały dodane w anime, a których nie było w mandze. Okazuje się, że są one na dużo niższym poziomie niż te stworzone przez CLAMPa. Zdecydowanie zaburzają przyjemność z oglądania tego tytułu, równocześnie obniżając ocenę końcową.

Grafika: 9
Fabuła: 8
Muzyka: 8,5
Razem: 8

Tytuł oryginalny: ???????????
Typ: seria TV, 70 odcinków.
Rok produkcji: 07.04.1998 ? 21.03.2000




'TIL ALL ARE ONE!


Moje MAL
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: