Konta nieaktywnych użytkowników są co pewien czas kasowane.
Accounts of inactive users are regularly deleted.

Używamy oraz maltretujemy pliki cookies, w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu (już w to wierzę że nikt o tym nie wiedział). Jeśli nie chcesz, by pliki słodkich karmelowych ciasteczek (znaczy się cookies) były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Ankieta: Jak oceniasz ten tytuł?
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
[Wyniki ankiety]
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Skocz do:
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 22 Głosów - 3.32 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Haiyore! Nyaruko-san
11-03-2012, 00:00
Post: #1
Haiyore! Nyaruko-san
[Obrazek: th_889485860_Haiyore1_122_570lo.jpg] [Obrazek: th_889488105_Haiyore2_122_88lo.jpg] [Obrazek: th_889490999_Haiyore3_122_68lo.jpg]

Ostatnia recenzja została napisana przeze mnie ponad rok temu. Ależ ten czas szybko płynie. Rok temu miałem zaledwie 21 lat, a teraz już 20. Naprawdę wiele rzeczy się przez ten okres zmieniło, ale forum jakoś magicznie nadal istnieje. Co jeszcze dziwniejsze, nadal pełnię na nim funkcję administratora. Życie jest pełne tajemnic.

Jednak nie o tym miałem pisać. Czas powrócić z nową recenzją, mając nadzieje iż kolejne pokolenie nastoletnich fanek zacznie pozbywać się zbędnej bielizny na mój widok (o ile takie pokolenie kiedykolwiek istniało). Dzisiaj pragnę Szanownej Widowni zaprezentować jeden z najpopularniejszych tegorocznych tytułów, Haiyore! Nyaruko-san. Chciałbym z góry uprzedzić że dołożyłem wszelkich starań aby ominąć szczegóły mogące zepsuć masochistyczną przyjemność z oglądania.
Najpierw kilka słów wprowadzenia, zanim przejdę do dania głównego. 20 sierpnia, roku pańskiego 1890, przyszedł na świat jedyny syn Winfielda oraz Susan. Całe swoje życie spędził on w niewielkiej miejscowości o nazwie Providence (dla niezorientowanych ? Stany Zjednoczone Ameryki). Za życia nie zdobył zbyt wielkiej popularności, jednak po śmierci jego chwała rozniosła się po całym globie. Nie była niestety jemu spokojna śmierć pisana. Od 2009 roku jest on zmuszony przewracać się w grobie przynajmniej raz na miesiąc, a od bieżącego musi wyczyniać w nim helikopter. Mowa oczywiście o jednym z najwybitniejszych pisarzy jacy zrodzili się na tym posępnym padole, Howardzie Phillipie Lovecrafcie.

Po tym przydługim wstępie przejdźmy do animacji opartej na jego twórczości. Z założenia jestem życiowym pesymistą, ale się leczę. Dlatego też rozpocznę recenzję od pozytywów. Pierwszym z nich, zdecydowanie największym, jest naprawdę dobra MUZYKA. Żywy i pozytywnie zakręcony opening dobrze współgra z teledyskiem, przyczyniając się do wykwitu durnego uśmieszku na ustach. Ending spokojniejszy, jednak nadal optymistycznie nastawia do życia. Muzyczka przyjemna do ucha, łatwo zanucić. Jednak to co powala na kolana i zmusza błagać o więcej to ścieżka dźwiękowa występująca w trakcie odcinka. Idealnie podkreśla to co dzieje się na ekranie. Gdy ma być zabawnie, smutno czy groźnie, muzyka uwypukla te cechy. Szkoda tylko że fabuła jej nie dorównuje.

Drugim dobrym elementem są WYBRANI BOHATEROWIE. Aż jestem zmuszony podkreślić iż tylko część z nich. Gdybym miał kiedykolwiek zboczyć w mroczne rejony niekonwencjonalnej miłości i zainteresować się mężczyznami, Hastur (powszechnie zwany Hastą) byłby moim kandydatem numer dwa na partnera idealnego (pierwsze zajmuje pewna osóbka z Maria Holic). Postać zabawna, mądrze skomponowana, łączy dziecięcą naiwność i osobowość z półdorosłymi wyznaniami miłości homoseksualnej. Naprawdę wyjątkowo trudno go nie lubić. Drugą osobą jest Takehiko Yoichi, postać idealnie drugoplanowa. Zapewne właśnie dlatego nie udało się nic autorowi spieprzyć i jest on jedynym normalnym człowiekiem w całym tytule. Wszyscy zapaleni gracze, którzy są w stanie zarwać noc przed konsolą / komputerem próbując zdobyć kolejny level, polubią także Cthuko mimo jej dość dziwnych skłonności.

Najwyższa więc pora by wymienić co w tym tytule jest trochę gorsze średnie kiepskie fatalne. Tutaj odpowiedź mogłaby się zawrzeć w jednym wyrazie: WSZYSTKO. Choć może postaram się jakoś swoją myśl rozbudować. Zacznijmy od fabuły, którą da się skrócić w jednym zdaniu, które może być również idealną lekcją dla wszystkich kobiet. UWAGA:

Jeśli pragniesz zdobyć faceta, przez najbliższy rok ponawiaj próby gwałtu na nim, na sto procent się w Tobie zakocha.

To był chyba największy spojler jaki zrobiłem, więc nie powinno być tak źle. Poza bezsensowną historią, która próbuje udawać jakąś fabułę (nawet nie wiedziałem że wszystkie istoty we wszechświecie robią się mokre na myśl o japońskich mangach i ero games), sposób kreacji bohaterów jest całkowicie bezsensowny. Nie jestem w stanie tego dokładnie wyjaśnić nie psując zabawy z oglądania, ale po tym anime zrozumiecie czemu w Japonii nie używają widelców.

Bohaterowie są zbudowani w sposób stuprocentowo sztampowy. Jak mi wiadomo, na forum posiadamy znaczną liczbę miłośników gier komputerowych z gatunku RPG, dlatego też odwołam się do tego przykładu. Chyba każdy z Was pamięta Baldur?s Gate. Tam oberżysta zazwyczaj wypowiadał te same kwestie (miał kilka wariacji, ale to były powtórzenia). Sytuacja ulegała zmianie dopiero gdy próbowaliśmy włamać się do szafek na piętrze i zostaliśmy odkryci. Niestety postacie w Haiyore! Nyaruko-san nie są aż tak skomplikowane. Zobaczysz raz ich zachowanie i znasz wszystko co się wydarzy w kolejnych kilkunastu odcinkach. Zero zwrotów akcji, nieprzewidywalnych sytuacji, po prostu dno z wystarczającą ilością mułu aby zakryć wrak Tupolewa.

Każda porządna recenzja powinna mieć wstęp (ten fragment już odbębniłem) oraz zakończenie (cholera, to nadal przede mną). Czas więc aby jakoś ten tytuł podsumować oraz wydać ocenę. Fabuła w tytule jest tak skomplikowana, że nawet niemieckie porno w którym aktorka krzyczy tylko i wyłącznie ?ja ja ja?, a które jest dostępne na kanale r... (ekchem, nie wgłębiajmy się w takie szczegóły...) ma większą głębie artystyczną. Fakt że tytuł wizualnie i muzycznie prezentuje się całkiem dobrze może ocalić wasze oczy oraz uszy, ale dla mózgu to będzie naprawdę trudny okres. Tytuł polecam tylko masochistom mającym nadmiar wolnego czasu oraz bojącym się podciąć sobie żyły dla większej przyjemności.

Grafika: 6 Fabuła: 1 Muzyka: 8

Razem: 3

Tytuł oryginalny: ???????????
Typ: TV
Rok produkcji: 10.04.2012 - 26.06.2012

'TIL ALL ARE ONE!


Moje MAL
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: